Dzielnice w Bangkoku: jaką wybrać

Tajlandia

Sukces waszego pobytu może w dużej mierze zalezeć od dzielnicy, w której mieszkacie.
W Bangkoku Chinatown nie ma nic wspólnego z Sukhumvit.

Nie mieszkałam wszędzie, więc nie mogę mówić o wszystkich dzielnicach w Bangkoku, jednak są takie które bardzo lubię.  (W Tajlandii byliśmy ogólnie 3,5 miesiąca w celach rekreacyjnych)





Bankgok jest tak duży, że najłatwiej będzie okreslić co nas interesuje i zrobić sobie wydruk okolicy, która nam opowiada.

Potrzebujesz spokoju czy imprezy? Chcesz mieszkać między turystami czy nie?
W Bankgoku możesz zadać sobie najdziwniejsze pytania, jakie przyjdą ci do glowy – na przykład czy chcesz dopłynąć do mieszkania statkiem? Czy musisz mieć blisko bary i restauracje? Czy musi być tam jakiś nocny targ? Gdzie jest najwięcej porstytucji (w Bangkoku to powszechne zjawisko).


-Sukhumvit

Z tego co pamiętam to najdłuższa ulica w Tajlandii - 18 km.
Jest tam turystycznie, i powiedziałabym, że "mało czuć Tajlandię". Ta ulica jest tak długa, że jednocześnie jest bardzo różnorodna.
Można się tam świetnie bawić (jest duzo imprez i klubów), dobrze zjeść i iść na zakupy (są galerie typu Terminal 21).

Nie wiem czemu, ale mieszka tam bardzo dużo Japończyków, więc jest też tam wiele japońskich restauracji (polecamy Bankara Ramen - 32/1 Sukhumvit Soi 39, Bangkok 10110, Thaïlande).

Co do komunikacji miejskiej, blisko jest BTS (Asoke) i MRT (Sukhumvit).

Powiem tak: jeżeli nie macie dużo czasu na pobyt (2/4 dni) w Bangkoku ta dzielnica może być bardzo rozsądnym wyborem.


Tajlandia
Wat Pho


 -Silom

Czyli bardzo duża dzielnica biznesowa. Jednak życie nocne też jest dosyć rozwinięte.
Z racji tego, że wielu ludzi tam pracuje, jest tam też bardzo duży wybór jedzonka.

Bardzo łatwo też można dojechać tam BTS (Sala Daeng, Chong Nonsi) albo MRT (Silom).

Blisko znajduje się Pat Pong... można mieć różne opinie o tej części miasta, ale na pewno nie da się tam nudzić.

Tak jak Sukhumvit, a chyba nawet jeszcze bardziej, uważam, że to świetne miejsce. Jest dla mnie bardziej tajskie i autentyczne (jeśli można tak powiedzieć).

Polecamy restaurację Misato (podczas obiadu menu jest tańsze)
Adres: Charn Issara Tower 1 Ground Floor Rama IV Road, Bang Rak, Bangkok Thailand 10500 –BTS Silom /  ตึกชาญอิสระ ชั้น 1 942/39-41 ถนนพระราม 4 บางรัก กรุงเทพฯ 10500, Thaïlande.


Tajlandia
Hotel Amaranta - Huai Khwang


-Khao San Road


Mówi się, że to mekka dla backpackerów. Jest tam bardzo dużo hosteli i tanich guest housów.
Ma taką hipsterską nutkę i trochę przypomina Chiang Mai. Jest na pewno inny niż reszta Bangkoku.
Są tam restauracje, kafejki i bary, a sprzedawcy i handlarze nastawieni są na imprezy i sprzedaż.

Osobiście za tym nie przepadam. Nie czułam się tam jak w Bangkoku, atmosfera była dla mnie zbyt tłoczna, a dojazd niewygodny.

Można się tam dostać statkiem z Chao Phraya Espress Boat (BTS do Saphan Taksin i do Sothorn pier, potem trzeba wyjść na przystanek Phra Arthit).



Tajlandia
Bankara Ramen


-River Side

Czyli brzeg rzeki, która w Bangkoku jest bardzo długa (Chao phraya).

Najłatwiej jest znaleźć dogodną lokalizację za pomocą mapy (zobacz czy booking albo Airbnb ma opcję mapy podczas rezerwacji). Trzeba jednak uważać, żeby lokum nie było zbyt daleko od BTS albo MTR.

Zależy od tego, gdzie chcecie być, ale osobiście bardzo lubię okolice rzeki. Jeszcze lepsze jest to, jak mieszkasz wysokim hotelu albo condo (budynek z mieszkaniami), bo wtedy jest fantastyczny widok.


-Thonburi

To bardzo duża i mniej turystyczna dzielnica. Ja ją uwielbiam i kojarzyła mi się z modą na „out of the bitten path”. Jest mnóstwo lokalnych potraw i fantastyczna atmosfera. Jest też bardzo spokojnie, nie ma tam dizkich imprez.
Jest tam też mnóstwo Khlong (wodnych kanałów transportowych), są małe ulice i prawdziwe życie.

I miedzy innymi Baan Silapin Artist’s House – Traditionalne spektakle z marionetką (gdzie też mozna bardzo dobrze zjeść.

Można tam się dostać statkiem (z Chao Phraya Express Boat przystanek Wang Lang albo Phra Pin Klao Bridge) albo metrem (BTS Wongwian Yai i Krung Thonburi).

Jak najbardziej polecam tę część ludziom, którzy dłużej zostaja w Bangkoku i szukają autentycznego i spokojnego miejsca (uważajcie jednak, żeby nie być bzyt daleko od BTS).
Pamiętajcie – im mniej turystycznie tam rewelachyjne condo do wynajęcia taniej niż gdzie indziej.


Tajlandia
Chinatown


-Chinatown

To prawie jak osobne państwo.
Już w Bankgoku czuć ogrom aut, ale w Chinatown jest ich jeszcze więcej. Tę dzielnice cechuje duża ilość ludzi, małe ulice i bardzo dużo jedzenia. Można tam też kupić słynne złoto.

Nie wiem czy mi się tam podobało. Myślę, że trzeba to zobaczyć, ale chyba bym tam nie zamieszkała.
Jeśli nie zdecydujesz się tam na jakieś lokum, zachęcam co najmniej do obejrzenia tej dzielnicy, żeby poczuć atmosferę i dobrze zjeść.

Można tam dopłynąć statkiem: przystanek Ratchawong Pier i MRT (HUA Lampong), stamtąd iść ok 15 minut.


Tajlandia
Misato Japanese Restaurant

-Siam

Czyli mekka shoppingu. Jest tam mnóstwo galerii (Siam Paragon, Central World, MBK, Siam Center, Siam Square...).
To raczej luksusowa okolica i też powiedziałabym, że nie do końca na pobyt w Bangkoku.
Ale tak jak Chinatown, warto również zobaczyć Siam, ale ja raczej bym tam  nie zamieszkała.

Jest trochę streetfoodu, wiele małych restauracji, ale też te bardzo znane.
Mogę tam polecić Food court w Siam Paragon. Są tam rózne targi (my naprzyklad byliśmy podczas „Japanese food market”, co też jest bardzo fajnie.


Tajlandia
Chatuchak Park


Tajlandia
Children Museum


Tajlandia
Lumpini Park

-Chatuchak

I bardzo znane Chatuchak weekend Market. Targ jest ogromy (my się tam zgubiliśmy).
Co mi się tam nie podobało, była tam cała strefa dla zwierzaków, co dla mnie jest bardzo przykrym widokiem.

Bardzo dużo takich incydentów widzieliśmy w Tajlandii.
Zoo w Chiang Mai było bardzo przygnębiające – a tu sprzedawali małe zwierzaki, które powinny być jeszcze przy matce lub te wytresowane: stare i chore…

To jednak jest bardzo duży i znany market Bankgoku, gdzie wszystko można znaleźć. Uważam to za miejsce godne polecenia.
Jeśli chodzi o inne markety, poszłabym do Klong Toey Fresh Market albo Huai Kwhang.

Oprócz tego sama dzielnica jest bardzo przyjemna, z wieloma parkami (między innymi Chatuchak Park). Niedaleko znajduje się darmowe muzeum dla dzieci Children Museum (bardziej to duży plac zabaw).

Łatwo można tam dojechać z miasta BTS (Mo Chit) i MRT (Chatuchak).


Tajlandia
Huai Khwang

Żeby uniknąć widoku prostytucji
Należy omijać Pat Pong, Soi Cowboy albo okolic Nana Plaza w Sukhumvit.

Ale szczerze mówiąc poszłabym tam w nocy, żeby to zobaczyć (uwaga: chodzić i korzystać z usług to coś innego), bo atmosfera jest dość ciekawa.

Pat Pong jest w Silom i dalej uważam, że to fajne miejsce. Byłebym tylko nie wynajmowała czegoś zbyt blisko.



Tajlandia

My zastanawialiśmy się między Khet Bang Rak i Huai Khwang. Zdecydowaliśmy się na Huai Kwhang.
Nie chcieliśmy być tam, gdzie jest dużo turystów. Słyszalam, że niektórzy ludzie boją się takich dzielnic, bo chyba nie lubią turystów albo naciągactwa i na pierwszym miejscu stawiają na bezpieczeństwo.
Ja w Tajlandii czułam się bardzo bezpieczna: chodziłam tam sama, z dzieckiem lub z całą rodziną i ani razu nie czułam zagrożenia.

Co do naciągania… Zdarza się. Faktem jest, że niektóre rzeczy są za darmo dla Tajów, a płatne dla turystów. Albo jest spora rożnica cenowa dla mieszkańców i przyjezdnych. Ale ogólnie rozmawiamy tu o zarabianiu w stylu 4 zł więcej niż normalnie – a jeśli coś jest dla nas drogie, to nie musimy tego robić.
Aby nie być zaskoczona, zawsze pytam o ceny przed zakupem.

W Huai Khwang ceny zawsze były wywieszone, a jak nie to i tak wszytsko było sprawiedliwie. Kiedyś jakiś pan oddał mi 5 bathów (0,50 zł​), bo dzień wcześniej za dużo mu dałam.

Najbardziej narażone na oszustwo są osoby, które sprzedawca widzi pierwszy raz. Myślę, że ludzie zdają sobie sprawę z tego, że dużo korzystniejsze jest wydanie 4 zł w sklepie przez cztery dni, niż raz 8 zł.
W turystycznych dzienicach jest najdrożej. Np. w Huai Kwhang godzina masażu kosztuje 180 bahtów (20 zł), a 30 minut w Chatuchak Market kosztuje już 150 bahtów (17 zł). Pad Thai normalnie kosztuje 40/50 bahtów (5 zł), a nie 50/60 (6 zł), jak w turystycznych dzielnicach.


Tajlandia


Kiedy mieszkaliśmy blisko lotniska Don Muang (20 minut jazdy skuterem) to w ogole ceny były bardzo niskie. Pad Thai kosztował 30 bahtów (3 zł), omlet 10 (1 zł), a lody kokosowe 5 (0,50 zł).
Co prawda, w Tajlandii najdrożej było w Koh Samui.


Dlaczego Huai Khwang?


Szukaliśmy mieszkania, które odpowiada takim kryteriom: miało być niedaleko BTS albo MRT (BTS i MRT = metro. BTS to „sky train” i MRT jezdzi pod ziemią), w okolicy dobrego jedzonka, a cenowo ok 80 zł dziennie. Dodatkowo basen był mile widziany.


Tajlandia

Długo szukaliśmy nie dlatego, że wybor był za mały – wręcz preciwnie! Wybor był za duży.
Zdecydowaliśmy się na jeden z airbnb, dlatego że odpowiadał on wszystkim kryteriom. Dodatkowo czytałam, że znajduję się niedaleko Siam Niramit (tradycjonalny teatr tajski) i codziennie około 16/17 można było oglądać słonie z balkonu. Dla nas to było super.

Budynek był całkiem fajnie zarządzany – były imprezy dla mieszkańców : mieliśmy np. wydarzenia na Mikołaja czy Walentynki. Był też basen – dla mnie trochę za zimny, ale syn i mąż byli zachwyceni.


Tajlandia
Z balkonu

Za co lubimy Huai Khwang?


Mimo tego, że to Bangkok, nasza ulica była bardzo spokojna.

Po całym dniu chaosu, fantastycznie było wrócić do domu i chodzic po ulicy, gdzie praktycznie wcale nie ma samochodów.
Kawałek dalej, była głowna ulica, gdzi był duzy ruch, chałas, smiech ludzi i zapach jedzonka.

Nie byliśmy w mocno turystycznej dzielnicy. Nawet przejście przez ulicę było wyzwaniem – dopiero po trzech dniach czułam się już na tyle swobodnie, by przechodzić tam, gdzie nie ma świateł, zatrzymywać się na ulicy jak było za duzo aut i wołać skutery.


Tajlandia
Ostra zupa - Chatuchak
Spróbowałam prawie wszystkiego do jedzenia, co mogłam. Oprócz zupy z ostrych papryczek. Jedzenie jest tam bardzo dobre i tanie – kosztuje około 45 bahtów (5 zł) za danie. Jest też dużo sklepów spożywczych typu 7 Eleven i Tesco Express. Co ważne, są też tanie masaże!

Trasa do metra zajmuje około 15/20 min pieszo, ale możesz się tam też dostać skuterem.
Stacja nazywa się Huai Khwang, jest to linia „city loop” i można nią dojechać do Chatuchak albo Sukhumvit (4/5 stacji).

Bardzo łatwo można dojechać do lotnisk Suvarnabhumi taksowką lub MTR i BTS.
Do DMK (Don Muang Airport) można dojechać metrem albo autobusem. Na końcu linii jest przystanek „Hua Lamphong train station”, gdzie można zlapac pociąg do Chiang Mai.

Było tam bardzo komfortowo : bez wielu turystów, wśród których słyszy się tylko angielski.
Polecamy Huai Khwang i okolice.

Polecam też poczytać artykuł (Po angielsku) : http://www.bangkok.com/hotels/where-to-stay.htm


Voila

0 commentaires