Disneyland w styczniu

Tak naprawdę nie mieliśmy tego w planach. W sumie to po raz pierwszy od 5ciu lat wróciłam do Francji. Z racji tego, że nasz syn od jakiegoś czasu bardzo lubi Disenya, zaczęłam się interesować parkiem rozrywki Disneya w Paryżu.



I byłam w szoku!

Serio, co to za ceny?

Jeden dzień w dwóch parkach kosztuje 64 euro… Zamknęlam szybko okienka w komputerze i pomyślałam „nie ma problemu, pojedziemy się bawić na "la Vinette"”.
Ale Google nie dało się tak łatwo zbyć. Zapamiętało, że wchodziłam na stronę Disneya, a wtedy od czasu do czasu wyskakiwały mi reklamy parku. I właśnie tak trafiłam na informację, że w styczniu jest tam taniej. O wiele taniej.
Oferta była taka: -25% dla dorosłych, za darmo dla dzieci, a śniadania i bilety do parku w cenie.
Czyli za dwa dni (jedna noc) zapłaciliśmy za nas wszystkich 305 euro. Jeśli bilety byłyby w regularnej cenie, płacilibyśmy 185 euro na dzień.



A teraz… Czy było warto? 

No w styczniu, nawet jeśli jest trochę cieplej we Francji niż w Polsce… nie ma żadnego raju. Jest zimno i szaro: ale najwazniejsze żeby nie było deszczu.

Czyli minusy, to pogoda. Oprócz tego, niektóre atrakcje są zamknięte i remonrowane. 

Trzeba się ciepło ubrać, bo jest naprawdę zimno, a nie ma żadnego dużego budynku który ochroniłby przed wiatrem. Automatycznie jest chyba tak, że przyjeżdżając z Polski jesteśmy ubrani dużo cieplej niż ludzie na miejscu.



A plusy? No były!

- Cena była dla mnie rewelacyjna. Dodatkowo bilety lotnicze kosztowały tanio, więc za naszą 3 płaciliśmy 485 zł w dwie strony.
- Ludzie. Park był prawie pusty – do tego stopnia, że udało się nam skorzystać z niektórych atrakcji 3 razy.

Co do hotelu. Wybraliśmy hotel Santa Fe… Dlatego, że to hotel MacQueena. Byliśmy bardzo zadowoleni. Pokój był superwygodny, było dobre jedzonko i było fajnie. Wszystko było podane w formie bufetu, jest tam spory wybór. Jest też kącik do zabawy dla dzieci, czyli dzieci się bawią, a rodzice mogą spokojnie zjeść.



Co do parku. Zależy to od wieku waszych dzieci (nasz miał 3 lata i 7 miesięcy).
Park Walt Disney Studio jest jak dla mnie dla większych pociech, trzeba też brać pod uwagę, że wiele atrakcji znajduje się w plenerze. Chociaż jest tam pojazd z MacQueena, więc my i tak tam poszliśmy.


Ale Park DisneyLand (najstarszy) jest rewelacyjny dla maluchów. Można tam spotkać dużo postaci czy w parku czy przy różnych atrakcjach. Jest mnóstwo karuzeli i zabaw dla dzieci.

Po prostu tam nasz syn miał frajdę. Mógł się bawić tyle, ile chciał. Wszystko było dla niego ciekawe, mógł się przytulać do swoich ulubionych charakterów z bajek. Jego radość była niesamowita.



Czy polecam Disneya w styczniu? Tak.
Aby zobaczyć radość swojego dziecka i się nie martwić o budżet do końca miesiąca. POLECAM.

Ale nie tylko w styczniu, polecam obejrzeć stronę i zobaczyć kiedy są propomocje. Uwaga, im bliżej daty tym lepsza cena, ale też może to być ryzykowne i nie być żadnych promocji albo miejsc.

Czyli na 100% polecam i się nawet zastanawiam czy nie wrócić w następnym roku.


Voila 

0 commentaires